Forum Klubu Miłośników Gier Bitewnych Ośmiornica Łódzka
http://forum.osmiornica.info/

Mózgwsłoiku: Moje wypociny.
http://forum.osmiornica.info/viewtopic.php?f=74&t=1402
Strona 4 z 5

Autor:  Relax [ 19 sie 2009, o 11:42 ]
Tytuł: 

O gustach się nie dyskutuje, więc na temat schematu kolorystycznego się nie wypowiem ale:
1) Rozjaśnienia koniecznie bo wygląda jakby wpadł do puszki z olejną
2) Właśnie oleisty pobłysk - nie wiem czy to było zamierzone, ale chyba nie
3) Jesli chcesz dać cieniowanie i rozjaśnienia w załomach pancerza to staraj się drybrushem bo inaczej całość wychodzi rozmazana (jak pod kolanami, gdzie chyba chodziło tylko o metaliczny błysk na karbach wewnętrznego pancerza a nie o srebrną plamę)
4) Podstawka z czymkolwiek wyglada duuużo lepiej niż goła
5) szoczewki gogli też mozna cieniować
6) obwódki naramienników staraj się malować równiej bo to bardzo widać (zwłaszcza jasne)
7) Pieczęć na purity seal też można cieniować i wtedy wygląda dużo lepiej ( a tekst to raczej w poziomie, chyba, że piszą po japońsku :wink: )

Teraz na plus:
1) Bolter całkiem niezły
2) podoba mi się symbol zakonu
3) Nie widzę większych rozmazek i zachlapań
4) Fajna pozycja figurki
5) Jest cieniowanie zagłebień pancerza

Autor:  Mózgwsłoiku [ 19 sie 2009, o 12:09 ]
Tytuł: 

Schemat kolorystyczny - marines nie używają kamuflażu ale nie chciałem nic zbyt żarówiastego.

1 - Jakichs wielkich czarów nie planuję ( zaczynam armię i chcę jak najszybciej zagrać a nie mogę ich skleić przed pomalowaniem bo potem nie sięgnę w szczeliny) ale troche poeksperymentuję. Co proponujesz do lich purple? Jakieś podpowiedzi techniczne do rozjasniania? (dotąd nie malowałem 40tki, i generalnie mam problemy ze zbyt gwałtownymi rozjasnieniami - może brak mi cierpliwości do warstw.)

2- Pobłysk... nie wiem. To zwykły liche purple. Wiem, że był za gęsty (bałem się, żeby nie spłynął w szczeliny zbroi i trochę przegiąłem)

3 - I chyba mam częśc odpowiedzi na pytanie 1. Pod kolanem to jest kodeks grey - tam nie ma metalu (może to wina zdjęcia?) Na następnej figurce spróbuję drybrushem.

4 - chyba mam torebkę 'posypki imitującej żwir' - z De Agostini (próbowałem trawy ale wychodził mi przystrzyżony trawniczek).
Spróbuję jak będę miał cały squad.

5 - znowu - jakim kolorem ( tu jak rozumiem chodzi o niewielki 'połysk' na oku?)

6 - tak... zobaczyłem to dopiero na zbliżeniu.

7 - ah, przyzwyczajenie z biura, że na podłużnych swistkach pisze się wzdłóż. Ten pergamin jest zrobiony bleached bone ale nie wiem czy nastepnego nie zostawic w komando khaki na czarny podkład - wygląda wtedy na znoszony ( marine z masą 'nowiutkich seali wygląda jak obczepiony magnesami na lodówkę)

Autor:  Relax [ 19 sie 2009, o 19:42 ]
Tytuł: 

Ok postaram się odpowiedzieć na wszystko:
1) Zależy jaki schemat kolorystyczny planujesz. Standardowo rozjaśnienia robi się poprostu stosując kolor o dwa tony jaśniejszy- czyli w Twoim przypadku z domieszką Skull white, ale ja bym tu wolał też dołożyć ton czerwieni - wtedy miałbyś też coś w stylu dobrze pomalowanych Iron Warriorsów, tyle, że w innej kolorystyce
2) Farba nie powinna być za gęsta ani za rzadka. Poprostu zamiast zagęszczać nałóż kilka cienkich warstw. Kolesie z GW proponują nawet drybrush, ale dla pancerza smerfów wystarczy bardzo cienkie malowanie kolorem podstawowym po prostu a zapewniam , że nic nie spłynie. He he jak chcesz poćwiczyć to polecam farby na bazie nitro (ja od takich zaczynałem). Jak uzyskasz mat i nie zeżre Ci figurki tzn, że warstwa jest odpowiednio cienka.
3) Sam widzisz - a efekt będzie dużo lepszy.
4) Litości!!! A zwykłego drobnego piasku nie masz? Wystarczy dobrze przesiać ten z piaskownicy...
5) Co do soczewek to jest wiele tutoriali. Ogólnie chodzi o to, że dół powinien być jaśnieszy, góra ciemniejsza (jedno i drugie z gradientem). Dobrze jest dodać w górnych kącikach refleks światła poprzez dwie malutkie biale kropeczki i koniecznie pamiętaj, żeby zostawić czarne obwódki po obrysie soczewki.
6) no comments
7) dobry pomysł

Autor:  Mózgwsłoiku [ 19 sie 2009, o 20:03 ]
Tytuł: 

1 Generalnie chodzi mi o ciemny fiolet (przez pewien czas myślałem o czarnym ale wiem już jaki potrafi być problematyczny w malowaniu.)
Mam nadzieję że po rozjaśnieniach nie wyjdzie mi fiołkowy :)

Autor:  Mózgwsłoiku [ 13 paź 2011, o 12:36 ]
Tytuł:  Re: Mózgwsłoiku: Moje wypociny.

Dużo czasu minęło odkąd coś pomalowałem, jeszcze więcej odkąd coś wkleiłem. Pora coś wrzucić:

1 Konwersja libry w terminatorce. Podstawa to zwykły plastikowy terminator, okablowanie hełmu z greenstuffu, akcesoria od Dark Angelsów. Force weapon sklecony z młotka i force weapona grey knightów. Zadrapania na naramiennikach zauważyłem dopiero przy robieniu zdjęć - jak będę miał fazę na poprawki, to spróbuję to wyrównać. ( I tak, nadal nie zebrałem się spróbować krawędziowania. Dana figurka potrafi utrzymać moją uwagę przez ograniczony czas zanim natchnie mnie coś nowego.)

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Autor:  Mózgwsłoiku [ 13 paź 2011, o 12:44 ]
Tytuł:  Re: Mózgwsłoiku: Moje wypociny.

I dla odmiany, herold Nurgla. Model "potępieńca obżarstwa" z Helldorado. reszta to modelina i drobiazgi z bitboxa.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Autor:  Relax [ 13 paź 2011, o 14:12 ]
Tytuł:  Re: Mózgwsłoiku: Moje wypociny.

Jak dla mnie + za pomysł w obu przypadkach. Co do Marina to fajnie wyszły te kable, ale nie podoba misię głównie brak wykończenia detali. Force weaponka fajna i freehandy na pancerzu też ale purity seale już gorzej (spróbój robić kropeczki zamiast ciagłych linii i zwashuj to trochę). Połączenie fioletu z niebieskim jest nieco ryzykowne IMO a poza tym wyszedł Ci dziwny połysk, widoczny zwłaszcza na naramiennikach. Nie zachwyca tez podstawka. Jak sam napisałes krawędziowanie przed tobą.
Nurglowiec dużo lepiej IMO.

Autor:  Mózgwsłoiku [ 13 paź 2011, o 14:37 ]
Tytuł:  Re: Mózgwsłoiku: Moje wypociny.

Niebiesko-fioletowego nie dało się uniknąć (fiolet to barwa mojego zakonu - i lich purple zawsze mi wychodzi taki oleisty... a niebieski to tradycyjny kolor libry)

Co do podstawka, to naśladuje resztę armii - część moich marines jest z drugiej ręki a poprzedni właściciel zrobił ich na drobnych kamykach drybrushowanych na szaro. Dlatego nowe robię podobnie, z tym, że ze żwirkiem.

Szkoda, że nowa edycja tak udupiła Nurgla w battlu (nerfem na regeneracji) , bo może bym się skusił zbierać.

Autor:  Gorbag [ 13 paź 2011, o 21:19 ]
Tytuł:  Re: Mózgwsłoiku: Moje wypociny.

Patrząc na ostatnie zdjęcia widać duży postęp w stosunku do poprzednio zamieszczanych prac.

Autor:  Mózgwsłoiku [ 14 paź 2011, o 12:20 ]
Tytuł:  Re: Mózgwsłoiku: Moje wypociny.

Dziękuję. Niestety następni w kolejce są weterani - próbuje różnych technik malowania ciemnych szat, ale efekty są takie sobie.

EDIT: Przeczytałem moje poprzednie posty... to co się chyba najbardziej poprawiło to moje zdjęcia 8)

Autor:  Mózgwsłoiku [ 1 lis 2011, o 17:02 ]
Tytuł:  Re: Mózgwsłoiku: Moje wypociny.

Niestety z tymi zdjęciami trochę się pospieszyłem - nadal nie pstrykają mi się tak, jakbym chciał. Tak czy inaczej - sternguard:

Obrazek

Oddział był już w produkcji kiedy wklejałem poprzedni, ale kilka uwag udało mi się uwzględnić. Są bardzo niewielkie highlighty na zbrojach. Jak wspomniałem, szaty za nic nie chcą wyglądać tak, jak chciałem.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Konwersja kombimelty

Obrazek

Obrazek

Autor:  Mózgwsłoiku [ 1 lis 2011, o 17:05 ]
Tytuł:  Re: Mózgwsłoiku: Moje wypociny.

Jeśli uda mi się potem zrobić lepsze zdjęcia to wymienię.

Autor:  Relax [ 2 lis 2011, o 22:05 ]
Tytuł:  Re: Mózgwsłoiku: Moje wypociny.

Daj te lepsze fotki - zwłaszcza głów i torsów bo niewiele widać. Na rozmyty rzut oka mogę powiedzieć że brakuje layeringu na płaszczach a krawędziowanie na pancerzu jest mało widoczne ale może to być wina fotek.
A tak z innej beczki jedna combimelta to ciut mało IMO.

Autor:  ryjek [ 2 lis 2011, o 22:38 ]
Tytuł:  Re: Mózgwsłoiku: Moje wypociny.

Bardzo płaskie kolory, weź pod uwagę używanie większej ilości washy, jeżeli chcesz szybko malować figurki Table Top. Nawet jeżeli wykończenie jest brudniejsze i są pewne zacieki , to kolory z większym kontrastem wyglądają lepiej.

Autor:  PLooschacK [ 3 lis 2011, o 00:41 ]
Tytuł:  Re: Mózgwsłoiku: Moje wypociny.

A w ogóle to "not sternguard enough". Pamiętaj, że to kokosy eSeMów, a im większy kokos w SM tym bardziej odpimpowuje swoją zbroję :)

Autor:  Zigmunth [ 3 lis 2011, o 00:57 ]
Tytuł:  Re: Mózgwsłoiku: Moje wypociny.

PLooschacK napisał(a):
A w ogóle to "not sternguard enough". Pamiętaj, że to kokosy eSeMów, a im większy kokos w SM tym bardziej odpimpowuje swoją zbroję :)


U tych bida widać, z recyklingu mają panele ;-)

Autor:  Mózgwsłoiku [ 3 lis 2011, o 04:07 ]
Tytuł:  Re: Mózgwsłoiku: Moje wypociny.

Cytuj:
A w ogóle to "not sternguard enough". Pamiętaj, że to kokosy eSeMów, a im większy kokos w SM tym bardziej odpimpowuje swoją zbroję


Może jestem trochę za praktyczny... no i dużo zbroi wychodzi pod szatami.

Cytuj:
Bardzo płaskie kolory, weź pod uwagę używanie większej ilości washy, jeżeli chcesz szybko malować figurki Table Top. Nawet jeżeli wykończenie jest brudniejsze i są pewne zacieki , to kolory z większym kontrastem wyglądają lepiej.


Jakieś rady czym washować fiolet? (dotychczas washowałem głównie skórę i tego nurhlowego zgniłka - próby użycia badab black dały efekt utytłania) Przynajmniej okazało się, że można zrobić highlighty warlock purple na lich purple i model nie wychodzi różowiutki.

Chyba czas, żebym po prostu nimi pograł. To będzie możliwość obgadania na miejscu.
Problem szat jeszcze wróci, jak będę robił HQ - ktoś ma jakiś dobry tutorial na ciemne szaty? (wyszukiwarka wyrzuca mi głownie szaty dark angelsów, a oni mają kremowe)

Autor:  ryjek [ 3 lis 2011, o 15:18 ]
Tytuł:  Re: Mózgwsłoiku: Moje wypociny.

Uważam ,że nawet jeżeli umyjesz czarnym to efekt utytłania będzie niewielki w stosunku do zysku w głębi, dodatkowo każdy kolor można myć każdym ciemniejszym , trzeba mieć tylko trochę fantazji. Najbardziej neutralne są brązy. Jeżeli chodzi o obgadywanie podczas grania to zapomnij, nie gram w ten system i jest mała szansa ,że pojawię się na jego evencie nie połączonym z czymś innym ( chyba ,że to G'N'C ). Radziłbym bardziej przyjść na jakiś warsztat malarski byle nie na długo ,żeby nas za bardzo nie odrywać od pracy.

Autor:  Misiek [ 3 lis 2011, o 15:57 ]
Tytuł:  Re: Mózgwsłoiku: Moje wypociny.

Fioletowy to bardzo wdzięczny kolor do drybrushu. Najpierw Liche Purple, potem z lekkim dodatkiem białego i na koniec po umyciu i wysuszeniu pędzla "obmączyć" samym białym. Wtedy pędzel z białym musi być maksymalnie suchy, tak aby po wielu przejechaniach dopiero było znać ślady białego.

Autor:  Mózgwsłoiku [ 3 lis 2011, o 16:16 ]
Tytuł:  Re: Mózgwsłoiku: Moje wypociny.

Cytuj:
Radziłbym bardziej przyjść na jakiś warsztat malarski byle nie na długo ,żeby nas za bardzo nie odrywać od pracy.


A gdzie i kiedy takie rzeczy organizujecie?

Strona 4 z 5 Strefa czasowa: UTC + 2
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/