Zmień rozmiar tekstu


Napisz wątekOdpowiedz Strona 4 z 9   [ Posty: 164 ]
Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7 ... 9  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: ŁDK 2011-04-03 - Blood on the Reik! Patrol WFB 600p.
PostNapisane: 30 mar 2011, o 15:50 
Prawie jak Kraken
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 maja 2008, o 19:05
Posty: 1047
Lokalizacja: Łódź
Systemy: FLames of War, Warhammer 40k
Zembol napisał(a):
- Rafi


Nie tak się umawialiśmy 8)

_________________
I'm bulletproof, nothing to lose.
Fire away, fire away.
Ricochet, you take your aim.
Fire away, fire away.
You shoot me down, but I won't fall
I am titanium.
Stone hard, machine gun
Fired at the ones who run.
Stone hard, as bulletproof glass.
You shoot me down, but I won't fall
I am titanium.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: ŁDK 2011-04-03 - Blood on the Reik! Patrol WFB 600p.
PostNapisane: 30 mar 2011, o 16:40 
Meduza

Dołączył(a): 23 mar 2011, o 22:14
Posty: 76
Dobra:) fluff już powstał, jako że pióro mam ciężkie niczym czołg parkujący komuś na mosznie proszę o wybaczenie średnich walorów artystycznych poniższego tekstu.

Fregata „Łza Ishy” sunęła równo i spokojnie po bezkresnych wodach oceanu. Kapitan Inthmandir odpoczywał w swej kajucie po trudach nocnego sztormu. Nagle do jego uszu dobiegł przeraźliwy krzyk Kor-Phaerona
- Jesteśmy zgubieni, już nigdy nie ujrzymy Ulthuanu
- Co się dzieje Magu? - zapytał kapitan chwytając swój łuk i potężny dwuręczny topór.
- Kapitanie musisz to zobaczyć, prawdopodobnie plugawe twory chaosu postanowiły zabawić się naszym kosztem.
Kapitan wybiegł na pokład. To co ujrzał przerosło jego najśmielsze oczekiwania. W ciągu swojego długiego życia walczył już z weżami morskimi, zatapiał czarne łajby mrocznych elfów, przemierzał prastare dżungle Lustrii a jego topór posmakował krwi niemalże wszystkich dwunożnych istot na świecie ale to co zobaczył spowodowało, że nawet on uległ panice. W odległości dziesięciu stóp od dziobu okrętu znajdował się purpurowo-fioletowy wir.
- Na Assuryana, zaszczytem było dowodzić tak dzielną załogą. Przygotujcie się do spotkania z przodkami bracia. - ryknął kapitan.
- Zaszczytem było mieć takiego kapitana jak Ty Panie – niemal jednogłośnie odkrzyknęła załoga.
Po chwili wir wraz z elficką fregatą zniknął.

-Panie żyjesz? - zapytał głos
-Mówiłem że to już trup – opowiedział po chwili inny głos – odnieście go na stos i spalcie wraz pozostałymi by żadna plugawa istota nie posmakowała ciał naszych wspólbraci
- Ale... ale ja żyję – wydusił z siebie Kor- Phaeron.
Kilka godzin później, po opatrzeniu rannych i szybkich uroczystościach pogrzebowych, Kor-Phaeron zwołał naradę tych którzy przeżyli.
- Bracia wiem ze trudno będzie wam w to uwierzyć ale znajdujemy się niemalże w sercu imperium ludzi – zaczął swą przemowę mag – dokładniej rzecz ujmując jesteśmy nad rzeką Reik, sam nie wiem jak to się stało ale wiem że gwiazdy nie kłamią.
- Panie przed wpłynieciem w wir miałeś rację, jestesmy zgubieni i nigdy nie ujrzymy Ulthuanu - odpowiedział jeden z marynarzy.
- Zwątpiłem w łaskę naszych Bogów, ale wiem jedno Bogowie ocalili nas nie po to byśmy biernie czekali na śmierć. Dlatego właśnie zbierzcie wszystko co może nam się przydać w walce i w podróży wracamy do Ulthuanu. Będziemy wędrować wzdłuż tej rzeki przez wiele miesięcy aż dotrzemy do brzegu oceanu. Tam jeśli Isha pobłogosławi uda mi się skontaktować z magiem nawigatorem jednego z naszych okrętów. - tutaj mag zrobił efektowną pauzę aby podkreślić niezwykle podniosły nastrój chwili, po czym zakrzyknął - I powiadam wam nikt ani nic nas nie powstrzyma
- Nikt nas nie zatrzyma – krzyknęli pozostali rozbitkowie
- A nawet jeśli spróbuje – dodał Kor-Phaeron – wtedy Reik spłynie krwią


A teraz czas na rozpiskę:


Kod:
1 Mage @ 115.0 Pts
     General; Magic Level 1 [high magic]
     Silver Wand [10.0]
     Ironcurse Icon [5.0]

9 Lothern Seaguard @ 155.0 Pts
     Spear; Normal Bow; Light Armour; Shield; Standard; Musician

     1 Captain @ [10.0] Pts

10 Archers @ 110.0 Pts
     Longbow

6 Swordmasters @ 117.0 Pts
     Great Weapon; Heavy Armour

     1 Bladelord @ [12.0] Pts
          Heavy Armour

1 Repeater Bolt Thrower @ 100.0 Pts

     2 Crew @ [0.0] Pts
          Light Armour

Models in Army: 28


Total Army Cost: 597.0



Niestety z braku czasu figsy wystąpią w kolorze plastic grey

_________________
Zigmunth napisał(a):
Po przeczytaniu calego watku wnioskuje ze niektorzy chyba dawno nie umoczyli i emocje nimi targaja :D Panowie... luuuuzik!


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: ŁDK 2011-04-03 - Blood on the Reik! Patrol WFB 600p.
PostNapisane: 30 mar 2011, o 19:39 
Rzemieślnik lipca
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 4 lut 2006, o 17:53
Posty: 332
Lokalizacja: Łódź
Systemy: WFB, WH40k
Zembolu, dziś rano wysłałam na Twojego maila rozpiski, zobacz czy wszystko ok, bo mam stary Army Builder i mogą być błędy, a chce się zmieścić w terminie z ewentualnymi poprawkami :)

_________________
Miłe złego początki


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: ŁDK 2011-04-03 - Blood on the Reik! Patrol WFB 600p.
PostNapisane: 30 mar 2011, o 20:05 
Prawie jak Kraken
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 lut 2009, o 19:25
Posty: 1433
Lokalizacja: Oko Terroru // Angband // H.A.M.M.E.R Hellicarrier
Systemy: WFB,WH40K
Poznam także: Miłośników ogrodów Nurgla
Rozpiska posłana... Fluff taki mało dynamiczny ( bo miałem mało czasu :roll: ) :wink:
----------
Cytuj:
...I stało się to czego najstarsi mieszkańcy Kontynentu nie przeczuwali. Wojna przetoczyła się przez każdy możliwy zakątek świata.
Ale najbardziej byli pogardzani najemnicy, bez domowego ogniska , bezpiecznej pieczary... Kiedy Ealnarion I został Królem Feniksem , zarówno Elfy jak i Imperium uznały, że Krasnoludy są nie potrzebne.
Cała ta sytuacja powstała gdy Imperium z Elfami zmasakrowały wspólnie Archaona i Malekitha w bitwie nad Zatoką Ur-Kath. Armia posiłkowa Krasnoludów z Królem Grorem "Lwie Serce" przybyła za późno. Nastał długi Pokój,
a krasnoludy głodowały w swoich twierdzach nie mogąc wygrać wojny ekonomicznej. W końcu krasnoludy odeszły głębiej w góry a grupy desperados stały się "żołnierzami za złoto".
Najsłyniejszym Kondotierem był Thur "Żelazny" z osławioną "Niebieską Kompanią". Nazwa wzięła się od koloru płaszczy jego wojowników.
Jednak gdy jego Kompania zabłądziła w pobliżu Lustrii została napadnięta przez Jaszczuroludzi a brat Thura został spalony przez Łowczą Grupę Salamander...
Thur dyszał chęcią odwetu...
---
Miesiąc później - Gospoda "Pod Mysią Łapką".
Szynk był pusty jednie karczmarz drzemał przy kontuarze a w ciemnym kącie obradowali oficerowie Thura z nim samym :
- Trza wziąć pomstę na tych gadach...
- Taa , ale jak Gobur? - Rzekł, bekając piwskiem Thur.
- Kiesa pusta , przyjdzie na żebry pójść , zima nie długo a zabijanie kosztuje ...
- ... i piwo...
- .. i broń i dziewki wszeteczne, heheh - zaśmiał się Thur do Gobura, połykając muchę bzykającą mu na mięsiwie...
Nagle , zadzwoniły dzwoneczki i do gospody wmaszerował nieznajomy, ubrany w czarny płaszcz podróżny i w ręku trzymał długą czarną laskę zakonczoną obsydianonym symbolem Boga-Szczura.
Karczmarz zniknął. A krasnoludy sięgnęły po broń...
- Spokojnie moi przyjaciele, myślę , że możemy sobie pomóc... - rozległ się cichy syk nieznajomego.
- Niby w mordkę puhacza jak? - rzekł dumnie Thur.
- Ano tak, że zapłacę wam za drobną pomoc... Pomożecie mi pozbyć się Jaszczoroludzi z Lustrii, powiedzmy , że będzie to akt zemsty...
- OOOO - beknęły krasnoludy
- Tak - zemsta - za bestialskie działania Proroka Soteka i jego ludzi pod Quetza...
- Nie wiemy o co chodzi ale jak zapłacisz i nie służysz bożkom diabłów i demonów to umowa zawarta...
- Płacę za każdego zabitego jaszczura jego wartość wagową w złocie i drogich kamieniach...
- Pysznie - wykrzyknął Thur - a co dokładnie mamy zrobić?
- Zbierz Kompanię - nad rzeką Reik zablokujecie ich kiedy będą uciekać.
- Zrozumiano...
----
Minęły dwa tygodne. Kompania zaczaiła się nad widłami rzeki Reik i czekała gotowa do walki.
Od dwóch dni z terenów Lustrii widać było łunę i dym. Ziemia dudniła, a wrzaski bitwy były coraz bliżej..
- Gotuj się! - Krzyknął Thur trzymając w garści repetujący pistolet.
Zza drzew wypadła grupa jaszczuroludzi panicznie uciekających...
- OGNIA! - Ryknął Thur.
Salwa zmiotła szeregi jaszczurek, bluzgnęła posoka a rzeka zabarwiła się na czerwono...
...lecz ciągle kolejne mrowia uciekających wpadały w pułapkę. Rosły stosy ciał lecz powoli krasnoludom zaczęła konczyć się amunicja.
Nagle na pole walki wpadły Karnozaury z Stegadonem a na nim siedział Tehenuain - główny cel zlecenia Thura.
Thur wypalił z pistoletów kładąc Karnozaura na ziemię i szybkim ciosem odrąbał mu głowę.
- KOLI KOLI! - zawrzasnęły krasnoludy. Rozpoczęła się walka wręcz , błyskały zębiska, ostrza broni...
Gobur szalał na lewym skrzydle - ciął, mordował, deptał, rzucał się w największe skupiska Razordownów niczym lwica której zabrano lwięta.
Thur zionąc klątwy rąbał niczym maszyna zagłady. Ogień się go nie imał a runiczne ostrze podpalało i truło jaszczuroludzi.
ŁUBUDU... Prawe skrzydło padło pod naciskiem Stegadona a Kompania zebrała się do ostaniej walki...
Zapadał zmrok ; "Niebieska" uformowała ostatni czworobok i odpierali kolejne ataki chmary jaszczurów... Każdy szereg opierał się niczym wieże granitowe do ostatniego człowieka...
Ale nie mogło to trwac wiecznie - Tehanuain zakrzyknął - "Poddajcie się"
- "Królowie Gór umierają ale się nie poddają!!!" - Odwrzasnął Thur , kręcąc młyńca toporem i modląc się do Bogów aby ładunki prochowe były gotowe...
Prorok Soteka rozejrzał się gwałtownie...
Z podtwornym hurgotem i dzwiękiem "ŁIIIIIIIIIIIIIIII!!!" wpadło Koło Zagłady tratując Jaszczury i powodując panikę armii Soteka. Z ogromnym świstem wbiło się w Stegadona a sam kapłan spadł na ziemię pełną konających...
Na pole walki wpadły posiłki Szczroludzi dyszących żądzą zniszczenia , a piersi Krasnoludów nabrały powietrza i z okrzykiem "Miedziobrody!" i "Karak-ar Grar!" ruszyły do kontrataku...
Bitwa zaczęła się na nowo.
Szeregi Armii Soteka rzuciły się na Szczuroludzi... Obsydianowe ostrza cięły zajadle ale niezliczone chmary Klanbraci, Szturmoszczurów, Myszy Polnych, Morderczych Wiewiórek rozerwały szyk Skinków i Saurusów.
Pozostałe Karnozaury zostały zwlikwidowane przez "Pająki Klanu Skryre"... Tylko razordony i Terradony utrzymywały dystans pomiędzy gwardią świątynną a krasnoludami i szczuroludziami.
Chrup. Na pole walki wtoczył się Czołg Spaczenowy i niezliczone szeregi Spacz-Muszkieterów oraz Siewców Morowego Wiatru. Niebieska kompania rzuciła się niczym cyklon na Kapłana Soteka. Lecz zanim dowódcy skrzyżowali ostrza rozległ się grom i huk...
Rozpętała się burza a od Lustrii wymaszerowała ostatnia armia jaszczuroludzi.
Obie armie zostały a i tak rozpoczęła się wojna na wyniszczenie....
Lecz tylko nieliczni bardowie śpiewali o "Bitwie Na Rzece Reik"...
I lepiej aby tak zostało.

_________________
Upadły Cień


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: ŁDK 2011-04-03 - Blood on the Reik! Patrol WFB 600p.
PostNapisane: 30 mar 2011, o 20:37 
Syn marnotrawny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 28 sie 2006, o 11:32
Posty: 1371
Lokalizacja: XIII Kohorta
Systemy: WFB, FOW
Poznam także: cycatą krótkowłosą brunetkę
Emi napisał(a):
Zembolu, dziś rano wysłałam na Twojego maila rozpiski, zobacz czy wszystko ok, bo mam stary Army Builder i mogą być błędy, a chce się zmieścić w terminie z ewentualnymi poprawkami :)

Wyglądają poprawnie, Fraulein Emi!

_________________
Obrazek Obrazek
Nowe Lizaki: 107/30/89 | Demoniszcza: 16/0/11 | 101st Abn Div: 4/1/8


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: ŁDK 2011-04-03 - Blood on the Reik! Patrol WFB 600p.
PostNapisane: 30 mar 2011, o 21:08 
Rzemieślnik lipca
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 4 lut 2006, o 17:53
Posty: 332
Lokalizacja: Łódź
Systemy: WFB, WH40k
Dzięki :D

_________________
Miłe złego początki


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: ŁDK 2011-04-03 - Blood on the Reik! Patrol WFB 600p.
PostNapisane: 30 mar 2011, o 21:10 
Kraken
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 7 kwi 2005, o 23:16
Posty: 4341
Systemy: FoW, Malifaux, Mordheim, Blood Bowl, Infinity
Poznam także: Full Thrust, Wolsung, SAGA, X wing
...No to się doczekały łachudry!!
Brody im jeszcze brzucha nie zasłaniają a już chcą uchodzić za wielkich wojowników!
Przydomki sobie wymyślają!!
Jacy to niby waleczni, potężni są!!
Banda nieokrzesanych młodzików!!- marudził pod nosem Skalni Reikvaldson.
-Po ostatnim wybryku młodych z klanu Skjolmdar, Król jest wściekły Naczelniku- rzekł stary kronikaż
-Właśnie widzę!- odpowiedział Skalni dalej czytając zwój przyniesiony przez kronikarza.
-Co zarządzisz?- zapytał kronikarz
-Są niegodni Karak Kadrin! Nie zasłużyli na poszukiwanie chwalebnej śmierci. Ja im tutaj znajdę gorsze zajęcie. Do KOPALNI! Szyb 23! Mają ryć skały w przodku! Aż do odwołania mojego polecenia!
- Ale Naczelniku! Szyb 23?!? Toż to przypadkowo odkryte wejście do..-
-MILCZ!- Przerwał Skalni.
- Niech i tak będzie.- rzekł kronikarz.
Zrobił notatkę w księdze i odszedł.

-Zbrojmistrz!!- wrzasnął Skalni
-Przygotować mi zbroję oraz broń! Wyposażyć 10 strażników w strzelby! Dodatkowo będe potrzebował wozu z kilofami, toporami, tarczami i sprzętem potrzebnym do zabezpieczenia krótkiej wyprawy.
-Ale kilofy?- zapytał posępnie wyglądający krasnolud w skórznaym fartuchu.
-A kto powiedział że idziemy na wyprawę po powierzchni?
Idziemy pod ziemię!! I spodziewam się małej rozruby.
-Jakiej? Przecież Skaveni wymordowani ponad 50 lat temu!
-Idziemy do szybu 23!
-........-krasnolud w fartuchu zaniemówił i krople potu zaczęły pojawiać się na jego czole.
-To szaleństwo!- powiedział po chwili.
-Nie, to nie szaleństwo. To szansa aby Skalni Reikvaldson wpisał swoje męstwo na karty kronik! Po tylu latach pilnowania porządku w kopalniach, czas aby szare życie nabrało odrobiny barw.- Po tym przemówieniu Skalni zniknął za drzwiami komnaty...


Karny patrol:

Skalni Reikvaldson -Thane
Runiczny pancerz z runą kamienia
Runiczna broń z runą ognia i prędkości

19 Młodocianych chuliganów (warriors)
Pancerze, tarcze, sztandar

10 Hajerów przodowych (górnicy)

10 Grzmiących pał (thunderers)

...jak sie nie rozpadnie to git... (płonąca klopa)

_________________
Podstawki, makiety, objectivy, szablony i wiele innych rzeczy przydatnych do wargamingu.
http://www.reycast.pl
Strona na fb


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: ŁDK 2011-04-03 - Blood on the Reik! Patrol WFB 600p.
PostNapisane: 30 mar 2011, o 21:18 
Rzemieślnik lipca
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 4 lut 2006, o 17:53
Posty: 332
Lokalizacja: Łódź
Systemy: WFB, WH40k
Reyki, a gdzie puenta opowiadania, bo jak dla mnie to się urywa i nie wyjaśniło się w końcu co było w tym szybie! Ale poza tym fajne, więc dokończ :twisted:

_________________
Miłe złego początki


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: ŁDK 2011-04-03 - Blood on the Reik! Patrol WFB 600p.
PostNapisane: 30 mar 2011, o 21:23 
Kraken
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 7 kwi 2005, o 23:16
Posty: 4341
Systemy: FoW, Malifaux, Mordheim, Blood Bowl, Infinity
Poznam także: Full Thrust, Wolsung, SAGA, X wing
Dokończę po turnieju. To taki wstępniaczek.

Cieszę się że się komuś podoba. Nigdy dobry w pisaniu fluffu nie byłem.

Aha. Armia oczywiście plastic grey. I jako że punktów za modelarkę nie dostanę to warto chociaż te 6 pkt za zgłoszenie i fluff dostać.

_________________
Podstawki, makiety, objectivy, szablony i wiele innych rzeczy przydatnych do wargamingu.
http://www.reycast.pl
Strona na fb


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: ŁDK 2011-04-03 - Blood on the Reik! Patrol WFB 600p.
PostNapisane: 30 mar 2011, o 21:33 
Wielka Ośmiornica
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 13 lut 2007, o 19:10
Posty: 1632
Lokalizacja: Zgierz
Systemy: WFB
ReyQ napisał(a):
Dokończę po turnieju. To taki wstępniaczek.

Cieszę się że się komuś podoba. Nigdy dobry w pisaniu fluffu nie byłem.

Aha. Armia oczywiście plastic grey. I jako że punktów za modelarkę nie dostanę to warto chociaż te 6 pkt za zgłoszenie i fluff dostać.


A co sie z Twoim imperium stało? Skurczyło się i spasło?


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: ŁDK 2011-04-03 - Blood on the Reik! Patrol WFB 600p.
PostNapisane: 30 mar 2011, o 21:51 
Kraken
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 7 kwi 2005, o 23:16
Posty: 4341
Systemy: FoW, Malifaux, Mordheim, Blood Bowl, Infinity
Poznam także: Full Thrust, Wolsung, SAGA, X wing
Na to wygląda.

Imperium na ten format nie wystawię niestety bo mam nieposklejane modele. A sklejona mam sama kawalerię co na ten format średnio wygląda.

_________________
Podstawki, makiety, objectivy, szablony i wiele innych rzeczy przydatnych do wargamingu.
http://www.reycast.pl
Strona na fb


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: ŁDK 2011-04-03 - Blood on the Reik! Patrol WFB 600p.
PostNapisane: 30 mar 2011, o 23:21 
Kraken
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 7 kwi 2005, o 23:16
Posty: 4341
Systemy: FoW, Malifaux, Mordheim, Blood Bowl, Infinity
Poznam także: Full Thrust, Wolsung, SAGA, X wing
Czy ktoś ma może pozyczyć katapultę?

Nie wiem czy zdążę swoją odpicować więc wolę się zapytać wcześniej o opcje awaryjne.

_________________
Podstawki, makiety, objectivy, szablony i wiele innych rzeczy przydatnych do wargamingu.
http://www.reycast.pl
Strona na fb


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: ŁDK 2011-04-03 - Blood on the Reik! Patrol WFB 600p.
PostNapisane: 31 mar 2011, o 12:25 
Wielka Ośmiornica
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 3 maja 2006, o 16:43
Posty: 2488
Lokalizacja: - )
Jasne - nie za piękna, ale skoro na modelarce ci nie zależy, nie ma problemu.

Tylko przypomnij mi jeszcze w sobotę.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: ŁDK 2011-04-03 - Blood on the Reik! Patrol WFB 600p.
PostNapisane: 31 mar 2011, o 12:54 
Prawie jak Kraken
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2 lis 2006, o 11:51
Posty: 1420
Lokalizacja: Z Browaru
Systemy: Infinity, SAGA
Wiosna. Dla barbarzyńców z wybrzeża Morza Szponów to nie tylko katar sienny i czyszczenie broni, to nawet nie tylko kończące się zapasy mięsa i już dawno zapomniany smak dobrej siekanki. Kiedy robi się cieplej a słońce aż pali po zgolonym, pokrytym tatuażami czerepie to człowiekowi przychodzą najgłupsze z możliwych pomysłów. I tak też się stało w przypadku Utlejfa z Gredeby, kiedy przetrząsając piwniczkę w poszukiwaniu dobrego krasnoludzkiego piwa natrafił tylko na puste skrzynie i kurz. Musicie wiedzieć ,że Utlejf będąc wodzem plemienia już od ośmiu lat, zawsze dbał by jego piwniczka była pełna ulubionego krasnoludzkiego trunku. Znany był z tego ,że wypuszczał się na długie, łupieskie wyprawy aby napadać na wiozące piwo karawany. Niektórzy mniej życzliwi mówią ,że zdarzało mu się nawet kupować ten płynny przysmak od krasnoludzkich kupców. Złowieszczy ryk wydobywający się z siedziby wodza, sprawił ,że nawet najdzielniejsi wojownicy zrezygnowali ze spacerów po wiosce tego dnia.
Wkrótce starszyzna udała się do wieszcza po radę. Dowiedziawszy się od wróżbity, że szukanie karawan z piwem nie należy do jego kompetencji Utlejf kazał powiesić oszusta na najbliższym drzewie po czym zebrał trzydziestu najmężniejszych ludzi i ruszył ku imperium.

Długie byłyby opisy przygód naszych dzielnych najeźdźców. Starczy powiedzieć ,że wiele mil pokonali morzem i lądem, walczyli z niejednym przeciwnikiem i spotkali wiele ciekawych ludzi. Niektórzy z owych ludzi zostali złupieni , inni wzięci w niewolę ale byli i tacy którzy woleli przyłączyć się do Utlejfa z Gredeby. I tak ostatecznie nasz poszukiwacz bursztynowego trunku trafił nad rzekę Reik, którędy karawany z krasnoludzkim piwem ciągną do Bretoni a z powrotem przywożą pełne skrzynie złota. W jego kompani nowi wojownicy, warci dziesięciu jego ludzi każdy - banda najemnej kawalerii z królestw granicznych, tak pijana przez całą podróż ,że jej członkowie nadal wierzą ,iż służą pod zamożnym szlachcicem z imperium, miejscowi zbóje z lasu reikwald mający nadzieję na łatwy zarobek oraz dwóch krasnoludzkich szaleńców dosiadających ogromnych górskich kóz. Razem ta wesoła kompania już wypatruje kolejnych ofiar losu od których pani fortuna odwróciła swój wzrok kierując ich stopy ku rzece Reik. I lepiej żeby zrobiła to szybko , bo krasnoludy już zaczynają stawiać bimbrownię.


Rozpiska ( jeszcze ci Zembolu na Maila wrzucę w detalu )

Utlejf Z Gredeby ( wargor )
30 Mężnych wojowników z Gredeby ( Ungor Herd )
5 Reikwaldzkich zbójów ( Ungor Riders )
5 Reikwaldzkich zbójów ( Ungor Riders )
5 Wiecznie pijanych jeźdźców z księstw granicznych ( Centigors )
Bjarni Młot na Elfy ( Razorgor )
Vinnarni Poszukiwacz Troli ( Razorgor )

_________________
Bezkrólewie. Bobik na króla OŁ


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: ŁDK 2011-04-03 - Blood on the Reik! Patrol WFB 600p.
PostNapisane: 31 mar 2011, o 13:05 
Syn marnotrawny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 28 sie 2006, o 11:32
Posty: 1371
Lokalizacja: XIII Kohorta
Systemy: WFB, FOW
Poznam także: cycatą krótkowłosą brunetkę
:lol:

_________________
Obrazek Obrazek
Nowe Lizaki: 107/30/89 | Demoniszcza: 16/0/11 | 101st Abn Div: 4/1/8


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: ŁDK 2011-04-03 - Blood on the Reik! Patrol WFB 600p.
PostNapisane: 31 mar 2011, o 17:01 
Macka Honorowa
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 mar 2005, o 22:36
Posty: 210
Jak rzem uderzył w pysk Grotfaga to się nogami nakrył i wiencej nie fikał, ale i tak dla pewności uciołem mu łep co by spokoju nie burzył. Po nim już nikt nie prubował zajonć mojego miejsca szefa, no i cała ekpia siem mnie słucha tak jak powinna. W końcu jestem najwienkszy, nie?
W ekipie jest wiencej chłopaków niż potrafię policzyć, czyli ponad pięciu. Każdy ma czym walić po łbach i czym się osłaniać znaczy się dobrze, ten, no, uzbrojeni som.
Po całej hecy z Gorbagiem siem lekko głodny zrobił no to żem zjadł snotlinga co siem akurat nawinoł. Małe to takie, kości same prawie, to i głodny nadal byłem. Powiedział żem zatem chłopakom, że trzeba siem udać do ludziów, bo one żarcie i picie zawsze majom, a nawet jak nie majom to sami całkiem smaczni som. Że jestem szefem to posłuchali, spróbowali by tylko nie, to zaraz by parę łbów pospadało bo jak żem zły to głodny, czy jakoę tak.
Jako że kiedyś żem sie obrócił w prawo i zobaczył ludzia, to w tym kierunku poszliśmy.
Po dwóch dniach drogi idonc przez góry chłopaki ze zwiadu przynieśli trzy gobliny. Dwa raczej zwykłe, ale na czarno ubrane no i jednego takiego wymalowanego jakby chory był jakiś czy co. Te dwa zwykłe to od razu zjedliśmy bo żeśmy siem głodni w drodze zrobili, ale tego trzeciego to jeść za bardzo nikt nie chciał bez obadania co to takiego. No to żem mu z gemby zdjął knebel, a ten mi zaczoł muwić że szaman jest i że Gork i Mork bendą niezadowoleni jak go zjemy. Nie chiało mnie siem wierzyć, ale że z bogami nie ma co zaczynać to rozwionzałem pokurcza i mu powiedziałem żeby coś magicznego zrobił, a jak nie, to trafi do kotła. Ten się nadął, zaczął krzyczeć, para mu z uszu poszła, a potem spalił takom sosenkę co stała w okolicy. Nie zgorsza to wyglondało to mu powiedziałem żeby siem z nami zabrał bo ludzi jeść idziemy. Z poczontku marudził, ale jak usłyszał, że albo bendziemy jeść ludzi, albo jego, to od razu mniej hardy siem zrobił i powiedział
że przyprowadzi kuzynów z gór, bo oni wiedzom gdzie ludzie som. Dałem mu paru chłopaków do pomocy co by po drodze siem nie zgubił i niedługo wrócili razem z kupom takich na czarno ubranych pokurczów z placakami pełnymi ostrych gałenzi. Bojowo to oni nie wyglondali ale jakby siem ludziów nie znalazlo
to miło mieć jakieś miensko pod rękom. Mieli też ze sobom takie śmieszne czerwone kulki z zembami. Te też może bojowo nie wyglondajom, ale jak jeden z chłopaków podeszedł za blisko to mu renkę aż do łokcia zażerły. Ubaw z tego był przedni.
Takom oto grupom poszliśmy dalej, bo pokurcze pono wiedziały gdzie ludzi można znaleźć i chyba wiedziały dobrze bo od pewnego czasu cosik miły zapaszek siem w powietrzu roznosi chyba bedzie wyrzerka.


Armia:

1 Orc Big Boss (Szefu) @ 64.0 Pts
General; Great Weapon; Light Armour
Enchanted Shield [5.0]

1 Night Goblin Shaman (Szaman) @ 85.0 Pts
Magic Level 2

24 Orc Boyz (Ekipa) @ 188.0 Pts
Light Armour; Shield; Standard; Musician

27 Night Goblins (Pokurcze) @ 196.0 Pts
Netters; Shortbow; Standard; Musician
2 Fanatic @ [50.0] Pts


1 Mangler Squig (Kulki) @ 65.0 Pts

Models in Army: 54

Total Army Cost: 598.0

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: ŁDK 2011-04-03 - Blood on the Reik! Patrol WFB 600p.
PostNapisane: 31 mar 2011, o 20:09 
Wielka Ośmiornica
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 13 lut 2007, o 19:10
Posty: 1632
Lokalizacja: Zgierz
Systemy: WFB
Dziki gon rozbrzmiewał pośród całej kniei, jak z każdą kolejną równonocą wiosenną zwiastując odstąpienie śniegów na rzecz, kolejnego przebudzenia się kniei do życia. W tym roku jednak, nie tylko przepełnieni furią Kurnousa lgnęli do walki lecz również, północni wartownicy pałali żądzą zemsty na zwierzoludziach za haniebne czyny których dopuścili się zimą. Wielu pałało chęcią zemsty, jednak Wielka Rada uznała że ten problem zostanie rozwiązany po tym, jak zakończy się dziki gon i elfy powrócą znów do Loren. Nie wszyscy jednak byli usatysfakcjonowani decyzją rady, niektórzy pochylili głowy akceptując ją. Mimo to, wśród północnych wartowników, którzy odczuli te ataki najbardziej narastające oburzenie sprawiło, że uformował się samozwańczy oddział łaknący zemsty. Pieczę nad nimi, sprawowała jedna z wieszczek, Idrial nazywana Feanaro ze względu na rodzinny pierścień, zdobycz ściągnięta z dłoni imperialnego szlachcica przybyłego w poselstwie. Wieszczka, długimi godzinami przywoływała leśne duchy do pomocy przy jej przy misji która spadła na jej barki. Oddział który udało jej się zgromadzić do wymarszu składał się w głównej mierze z jej doborowych strażniczek, zwiadowców oraz tych leśnych duchów które zdecydowały się odpowiedzieć na jej wezwanie. Idrial nie wykluczała, aby pozostali członkowie, widząc akt desperacji na który się decyduje wysłali za nią posiłki, mające na celu powstrzymanie nieuchronnej masakry. Wieszczka, mogła również liczyć na to, że uda jej się podążać za hordą i niczym wąż atakować znienacka ogon bestii, powoli pozbawiając ją sił. Wciągać w pułapki, aby w nich z zdwojoną siłą odpłacać się za krzywdy poniesione podczas winy. Pogoń, doprowadziła ją na tereny nieopodal rzeki Reik, gdzie resztki jej sił składające się jedynie na oddział doborowych strażniczek, garstkę driad i zaledwie kilka duchów , które za nowy dom wybrały sobie kilka z ostatnio ściętych młodych drzew. Pomoc nie przybyła, pozostał jedynie ostatni atak na osłabione siły wroga.


Idrial Faenaro (spellsinger)
Oddział doborowych strażniczek (12 glade guards)
Garstka driad (8 driad)
kilka duchów (3 treekins)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: ŁDK 2011-04-03 - Blood on the Reik! Patrol WFB 600p.
PostNapisane: 31 mar 2011, o 20:57 
Mięczak

Dołączył(a): 25 gru 2009, o 21:27
Posty: 34
Systemy: AoS
Nie zabijać !! za ortografie czy układ zdań.
Pisałem tekst na szybko to co miałem na mysli :) z polaka zawsze cffaniakowałem :)
Jeśli uraziłem graczy imperium nazywając ludzi mientkimi to przepraszam :P



Ja mieć Da plann ! - krzyknął Herszt orków Gębałamacz do swych braci.
Wraz ze swoją bandą przystał na pewien czas niedaleko przełęczy Gryzącego topora, tam też zrobił sobię bazę wypadową do kolejnych podbojów.
My iść w stronę river Reik , tam my skopac kilka zadków mientkich ludzi.- krzyknął.
Słysząc te słowa orki zaczeły uważnie przyglądać się szefuu.
Taaak to być dobry plan - mówił do siebie wódz Zielonej bandy.
Na co czekacie wy ścierwa ruszajta swe zady, my iść zabijać !! Waaaagh !
Orki zaczęły krzyczeć z podniecenia,w tłumie było słychać tylko jedno słowo... Waaaagh !
W okolicy słychać było trzaski tarcz i broni.
Waaagh ? - parsknął jeden z orków , słysząć to popchnął znajdującego się obok innego orka.Ten w odwecie ruszył na niego i zaczeło się.... W obozie wybuchł chaos wszyscy zaczeli się bić.W swoim szale Gębałamacz swym toporem ścią głowę goblina stojącego tuż przy nim i ruszył w ogniwo walki.
Chwilę pożniej gdy dzwięk walki ucichł.Na łące leżało kilkaset ciał orków.
Z plemienia liczącego około pięciuset orków i kilkanaście grup goblinów została garstka.
Wódź Gębałamacz opanował swój szał i rozejrzał sie dookoła widząć masakre i to co zostało z jego bandy.
Po pewnym czasie jeden z orków krzyknał- Szefie kiedy my iść na Reik??
Wódz spojrzał się na orka i wrzasnął - Tępy krzywy łbie nas być mało , My musieć szukać nowego plemieniona !
Wódz orków ruszył wraz ze swym przydupasem w strone Reik.
Po drodze napotkał plemię orków ze znaku Dzikiej świni. Gębałamacz chcąc podporządkować sobie plemie musiał stoczyć walkę z tutejszym Hersztem.
Gdy wtargnął na ich teren krzyknął -Gdzie jest mientczak co tu byc szef ! Ja teraz być tu szeffu !!
Nagle z tłumu wyszedł wódz plemienia . Ork miał 4 metry wzrostu i beczkowaty obwód klatki piersiowej przy którym nawet obwód Gębałamacza był karli. Zerwij kapturek się zwał , jedno oko miał wydarte , prawdopodobnie stracił w bitwie, a na jego ciele widniały liczne blizny .W swych łapach trzymał ogromną liczącą na oko 4 gobliny maczugę. Obaj orkowie patrzyli na siebie ponuro, żaden z nich nie drgnął, ani nawet przez chwilę .
Czego tu chcieć mały orku !! – krzyknął Zerwij kapturek.
Ja słyszeć że ty jechać na dzikiej świni z toond i teraz ja być tu szeff !! – odparł Gębałamacz.
Nagle w obozie zapanowała cisza , lecz nie trwała długo.Orki z plemienia dzikiej świni zaczęli zachęcać do walki. Wiedzieli że szykuje się walka między ich szefem a obcym im orkiem.
Ha ha ty być głupi ork , ja tobie pokazać siłee dzikiej świni i dać tobie łomot ! – wrzasnął Zerwij kapturek i ruszył w stronę Gębałamacza.
Herszt zielonej bandy był przygotowany do walki, w swojej prawej umięśnionej łapie trzymał topór o adamentowym rękojeściu , który dostał dawno temu od krasnoluda ;) . W drugiej ręce niósł tarczę z wyrzeźbionym na niej znaku klanu zielonej bandy, była to głowa dzika na zielonym tle.
Ork przyją pozycję i czekał na atak. Pierwsze uderzenie maczugą zostało odpartę przez wodza zielonej bandy.Uderzenie to sprawiło że Gębałamacz przesunął się w bok , już wtedy pomyślał
-Wódz Zerwij kapturek to nie mientczak ma pałeraa !
-przecież orki nie myślą mogli by rzec inni.. Ale Gębałąmacz nie był zwykłym orkiem !! był zesłany przez Gorka by poprowadzić wszystkie orki ku Waaaaagh i zniszczyć świat ludzi.
Lecz ork tego nie wiedział , nie zdawał sobie sprawy jak ważne jest jego życie dla całej rasy orków.
Wtedy to Zerwij kapturek zaatakował kolejny raz zamachnął się i z wielką siłą cisnął maczugą w stronę rywala. Gębałamacz sparował atak wroga tarczą , lecz uderzenie było tak silne że padł na ziemię.
Jego umięśnione ciało i silne łapy sprawiły że nic mu się nie stało , w innym przypadku jakiś człowieczek zostałby zmiażdżony przez Herszta Dzikiej świni .Zerwij kapturek był coraz bardziej pewniejszy siebie , skierował więc kolejny raz swą maczugę na leżącego na ziemi rywala. W ostatniej chwili Gębałamacz uniknał śmiertelnego ciosu obracając się w prawą stronę. Gębałamacz wykorzystał chwilę nie uwagi wroga i odtrącił go tarczą , ten ledwie utrzymał w łapach swoją maczugę .Po złapaniu oddechu Zerwij kapturek znów zaatakował . Przez jakiś czas Wodzowie dwóch różnych szczepów nacierali na siebie.
Od ciosów zadanych maczugą przez Zerwij kapturka , tarcza Gębałamacza została doszczętnie zniszczona.Ork cisnął tarczą w stronę rywala i ruszył prosto na niego .Wódz Dzikiej świni odbił tarczę i również zaatakował . Wielka maczuga zatoczyła łuk i choć Gębałamaczowi udało się ją odbić , siła ciosu sprawiła że zdrętwiało mu ramię .Zerwij kapturek znów machnął maczugą , tym razem Gębołamaczu udało się odwrócić jego zabójcze uderzenię a obrót orka sprawił że wytrącony z równowagi Zerwij kapturek potknął się i odsłonił.. Gębałamacz wykorzystał to i zadał celny cios swojemu rywalowi toporem przecinając mu skórę na barku .Zerwij kapturek szybko odskoczył i znów swą maczugą zatoczył łuk tym razem ostrymi końcami maczugi zahaczył o pierś Gębałamacza.
Gdy ork zobaczył swą krew ogarnął go szał. We wzroku orka można było spostrzec dziki ogień , barbarzyńską rządzę krwi. Gębałamacz ruszył na wroga , nie wahał się , uderzając swym magicznym toporem raz za razem. Herszt dzikiej świni starał się odparować ciosy rywala, lecz bez skutku.Potężne ciosy Gębałamacza sprawiły że jego wróg upadł na ziemię.Jego maczuga pękła na pół . Już nic nie było wstanie ocalić orka z plemienia dzikiej świni.Gębałamacz rzucił swój topór na ziemię po czym zaczał nakładać orka pięściami. (tak jak Mariusz Pudzianowski lał Butterbeana ).
Herszt orków z plemienia zielonej bandy doszczętnie zmiażdżył gębę Zerwij kapturka. Jeszcze przez moment Gębałamacz uderzał o szczątki czaski swojego przeciwnika wbite w ziemię.
Nagle dookoła zrobiło się cicho, nawet najwięksi zapaleńcy stali zapatrzeni w postać Gębałamacza.
Ork skończywszy swe dzieło wstał.
Tępy chu.... !! – krzyknął patrząc się na zmasakrowane ciało swojego wroga.
Spojrzał się dookoła i po pewnym czasie znów krzyknął
- Ja być szeff !! ja tu rzondzićć !.
Orki wiwatowały ,z ich gęb słyszeć było imię nowego wodza.
My iść na Reik !! tam my skopać tyłki brzydkim ludziom!! a kto nie isc ze mna ten mientczak ! Waaagh !!!
krzyknął Gębałamacz i pobiegł przed siebie. Wszyscy orkowie w szczepie słysząc to magiczne słowo ruszyli za nowym wodzem.
Naglę z tłumu słyszeć głos – Szeffie , ale Reik być w drugom strone !
To przydupas Gębałamacz był na tyle scffany by ogarnąć sytuację .
- Ja wiedzieć o tym ty głupi orku, ja iść tylko ...... po mój topór . :)


Jeśli chodzi o puente utworu :
Zerwij kapturek wcale nie ma powera :P


Moja rozpa :

Heroes
Orc Big Boss Gębałamacz 97
General
shield 2
Gambler armour 20
Sword of battle 20


Rare
doom diver 80

Special
4x Trolls 140

Core
20x NG 60

20x NG 60

17 Orc boyz 163
Big unz
addtional weapon
sztandar

Jeśli sie nie myle to razem jest równe 600 pkt


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: ŁDK 2011-04-03 - Blood on the Reik! Patrol WFB 600p.
PostNapisane: 31 mar 2011, o 21:24 
Mątwa
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 5 lis 2007, o 20:59
Posty: 349
Lokalizacja: New Bedo
Aaaj! Pisałem fluff, nie zdążyłem zapisać i odcięli mi nagle prąd na 30s :x Już nie mam siły się produkować od nowa. Jutro, jak znajdę "chwilę" czasu, to wstawię. Jak wszyscy to wszyscy :wink: Na razie tylko rozpa:

Paladyn 96pts
-Horse
-Shield
-Wyrmlance

8xKotR 216pts
-FCG

6xKotR 152pts
-Musician

19xPeasant Bowmen 1134pts
-FCG
-Braziers

Mam nadzieję, że nic nie pomieszałem. To będzie moja pierwsza gra bretką ever :wink:

_________________
gg.811037

CSM-World Eaters
16/4/12


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: ŁDK 2011-04-03 - Blood on the Reik! Patrol WFB 600p.
PostNapisane: 31 mar 2011, o 21:45 
Kałamarnica
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 13 sie 2010, o 15:46
Posty: 771
Jakby ktoś potrzebował najnowsze pliki armii do AB2.2 to są dostępne tutaj:

http://games.groups.yahoo.com/group/Arromanche/

A ten w linku poniżej jest chyba z 20 Marca i zawiera już Orki i Goblinki w wersji 8ed.
http://rapidshare.com/files/455310342/WFBv8v001b.ab

Nie wiem czy wszytko jest na 100% OK ale robiąc armijkę za 600 ptk nie zauważyłem żadnych błędów.
Pozdrówka

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Napisz wątekOdpowiedz Strona 4 z 9   [ Posty: 164 ]
Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7 ... 9  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
cron


Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
610nm Style by Daniel St. Jules of Gamexe.net

Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL