Zmień rozmiar tekstu


Napisz wątekOdpowiedz Strona 5 z 5   [ Posty: 89 ]
Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: 2010-11-21, No Blood No Glory, Zgierz, 2500p.
PostNapisane: 21 lis 2010, o 22:51 
Berserker Khorna
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 paź 2005, o 17:10
Posty: 1462
Dzisiaj był to Zenon na Persenie :P Na całym wiadrze Persenu ;)

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: 2010-11-21, No Blood No Glory, Zgierz, 2500p.
PostNapisane: 21 lis 2010, o 23:05 
Mątwa
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 5 lis 2007, o 20:59
Posty: 349
Lokalizacja: New Bedo
Wielkie dzięki dla Zembola za turniej i podwózkę w dwie strony. Było naprawdę świetnie. Mam trochę czasu więc skrobnę jakieś raporciki.

1 bitwa. Cahir i krasie
Hmm, połowa ludzi to przyjezdni, a ja musiałem trafić akurat Cahira, z którym grałem bardzo niedawno i który też gra krasiami... No nic. Rozstawiliśmy się, zaczęliśmy. Przez pierwsze trzy tury miałem strasznego pecha. Klopy ciągle znosiło albo miały misfire, organy wybuchły, a działo notorycznie rzucało pałki na zranienie. Cahir pruł sobie w najlepsze do przodu ostrzeliwując mnie wszystkim co miał, a szło mu naprawdę nieźle. Dyszki z organek i snajperska celność thundów doprowadzały mnie do szału. W czwartej turze Cahir zaczął mieć normalne rzuty ale za to obudziły się moje dwie klopy i do końca bitwy rzucały już tylko hity :D Cahirowi trochę mina zrzedła i chyba zapomniał trochę o celach scenariusza, bo nagle zaczął zawracać wszystkim, jakby w nadziei, że dogoni moje klocki, które 25 cali obok pruły dzielnie na połowę przeciwnika. Do końca bitwy udało mi się niemal wyczyścić stół. Zostało kowadło, które okazało się poza zasięgiem krótkich nóżek i jakieś minimalne niedobitki longbeardów. Ja miałem w strefie przeciwnika 3 społowione klocki (przez niefortunne pierwsze trzy tury) i bohaterów. W ostatniej turze, szaleńcza szarża longbeardów społowiła moich dziadków, co też zabrało mi troszkę punktów. Myślę, że zrobiłem wszystko co mogłem. Lepiej być nie mogło. Chyba, że biegłbym maszynami na połowę Cahira :wink: Wynik 13:7.

2 bitwa. Jardzioch i WoCh
Już na początku bitwy Jardzioch użył jednej ze swych specjalnych zdolności. Rzucił na mnie na IFce stupidity, a sam z miscasta dostał frenzy. To praktycznie ustawiło całą bitwę. Nie wiem co robił mój mózg pod czas tej potyczki ale zdecydowanie nie to co powinien był. Do tego jeszcze doszedł fantastyczny popis rzucania pał na woundowanie z każdej możliwej maszyny (oczywiście przodowało działo :wink: ) i całą bitwę skończyliśmy maską w 45min. W sumie, to patrząc na poziom mojego rozgarnięcia w tej grze to nawet same szóstki by mi nie pomogły. Rzuciłem je tylko 4 razy. Na panikę z przerzutem kloca hamków z BSB i generałem (800pts). Przerabiałem taki chaos już wiele razy i ciągle popełniam te same żałosne błędy :? Ehh. Może tym razem zapamiętam. Dzięki Tomku w każdym razie za bitwę, bo (mam nadzieję) sporo się nauczyłem i miałem potem dużo czasu żeby pooglądać modele innych graczy :wink:

3 bitwa. Ashgaroth i imperium
Bardzo przyjemna bitwa. Zero napinek i totalny luz. Wszystko pozwalałem przestawiać, przypominałem o strzelaniu z danego oddziału czy wpuszczałem szarże już po normalnych ruchach. Bo po co się stresować :wink: Szkoda tylko, że potem nie do końca spotkałem się z wzajemnością, bo warriorami już nie mogłem zaszarżować po przesunięciu jakiegoś tam oddziału no ale rozumiem. Turniej i te sprawy :wink: Udało mi się wygrać zaczynanie więc myślałem, że jestem w domu. I co? Znowu same pały na woundowanie z maszyn przez dwie tury, a kusznicy? Ale po co trafiać cokolwiek. W drugiej czy trzeciej turze, pomimo podobnej siły ognia, ja nie miałem na stole niczego co strzela, a przeciwnikowi spadła może jedna maszynka. Kowadło z 4 prób rzuciło 3 pałki, z których jedna spowodowała oczywiście wybuch. Po stracie artylerii zacząłem uciekać wszystkim czym się da, a Ashgaroth starał się wystrzelać resztę armii. Tutaj błogosławieństwem okazał się ward na 5+ od strzelania, którego dałem hamkom. Na szczęście udało mi się skitrać większość breakpointów, a sam, po szarży 10 warriorów z GW na 5 KO zdobyłem jeden punkt. Dzięki temu przegrałem tylko 9:11. Naprawdę spoko gra. Gdyby zawsze grało się tak przyjemnie i beznapinkowo.

Dzięki jeszcze raz Zembolowi za wszystko i przeciwnikom, za naprawdę przyjemne bitwy. Ostatecznie 21 miejsce. Bywało lepiej ale przecież nie o miejsce chodzi :wink: Może jeszcze się rozegram w tej edycji. Teraz czas na MACKI :twisted:

_________________
gg.811037

CSM-World Eaters
16/4/12


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: 2010-11-21, No Blood No Glory, Zgierz, 2500p.
PostNapisane: 21 lis 2010, o 23:51 
Mątwa
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 sty 2006, o 21:58
Posty: 482
Lokalizacja: Zgierz
Systemy: Flames Of War, SAGA, Bolt Action, 9th, AoS, Mordheim, Warheim
1. Bitwa
Cośtam, cośtam, deathstar oblewa liderkę na stubbornie i ucieka na cal.... 19-1
2. Bitwa
Cośtam, cośtam, deathstar wysadza się przez maga w ostatniej turze... 20-0
3. Bitwa
Cośtam, cośtam, deathstar przeżył, reszta spadła, 17-3

Dzięki za organizację i rozmowy przy smalcu :D

_________________
"


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: 2010-11-21, No Blood No Glory, Zgierz, 2500p.
PostNapisane: 22 lis 2010, o 09:50 
Skarbnik
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 maja 2005, o 13:51
Posty: 1756
Lokalizacja: Z urodzenia Łódź, z ożenienia Zgierz
Systemy: WH40k, Malifaux, Infinity, Dreadball
1. Voltar vs. Krystian (Emp) 10-10
Pierwszą turę miał przeciwnik, ale stwierdziłem, że 3 moździerze, rakietnica i dwa działa nie będą takie groźne, skoro odpalę Stormbanner. Tiaa... Krystian zdał 5 z 6 rzutów na 4+ żeby móc strzelić, a na początku mojej tury Stormbanner od razu wygasł. To spowodowało istną rzeź szczurów - w dwie tury spadło chyba z 60 modeli. Potem miałem chwilę triumfu, gdy Cracks Call wciągnęło czołg, a Gutter Runnerzy zaczęli czyścić park maszynowy. Na koniec mnie się udało przedrzeć do przeciwnika dwoma klockami slave'ów i ostanim rynsztokowcem. Krystian miał społowionych rycerzy - prawie idealny remis.

2. Voltar vs. Senior (DE) 11-9
Pełen luz, włącznie z podejściem do reguł WFB 8ed. :D. Przez całą grę chyba nie pamiętaliśmy o żadnym teście psychologii - ja chyba raz terrora z własnej woli zdałem. Hydra wykazała się nieśmiertelnością, zjadając Doomwheel i klocek slave'ów. Abomnacja z kolei na drugiej flance wyrzezała kuszników, kociołek i gwardię. Nie było właściwie żadnych spektakularnych zwrotów ani wielkich fajerwerków. Skończył nam się czas na 4 turze.

3. Voltar vs. Zembol (Liz) 0-20
Zembol powinien był zacząć od słów The circle is now complete (...) now I am the master . Lizardmeni na przybajerzonym nieśmiertelnym Slaanie to dla mnie bariera psychologiczna i od razu nastawiłem się na pewną przegraną. Pierwszy raz przegrałem w pierwszej turze, kiedy Dwellers Below zdjęli mi Seera i BSB doprowadzjąc do 3 punktów fortitude. W wyniku sprzeciwu kilku osób cofnęliśmy to i uzyłem Dispel Scrolla. Na drugą przegraną długo nie musiałem czekać - chyba w trzeciej turze. Nie zdjąłem Marcinowi zadnego punktu, a właściwie to chyba żadnego oddziału poza 2 salamander packami. Zembol mnie troche zwałował na wystawianiu skautów (naprzemiennie Marcinie jednak!), a ja totalnie zapomniałem, że mam Stormbanner, co nieco zmieniło by pierwszą turę...

Gratuluję organizatorowi rekordowej frekwencji i super podzielnej uwagi - że zdołał grać, utrzymując porządek w takiej hordzie uczestników!

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: 2010-11-21, No Blood No Glory, Zgierz, 2500p.
PostNapisane: 22 lis 2010, o 15:24 
Kałamarnica
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 lip 2010, o 19:18
Posty: 865
Lokalizacja: Łódź
Systemy: Warhammer Fantasy
Dobra, teraz ja tam napiszę co mi się udało i dlaczego nie wygrałem turnieju ^^

1. Cahir-Łukasz (7-13)
Tak jak było napisane wcześniej - do 4 tury wszystko idzie mi świetnie. Łukasz nie trafia mnie praktycznie z żadnej klopy, na cannonie missfire, Kusznicy strzelają z dupy. Meine Liebe kowadło bije runki aż miło (a straszyli, że wybuchać będzie). Cannony i organki strzelają dzielnie, jeśli jest deklaracja, że na 6"przed oddziałem to na artyleryjce wypada 6" ;D. Na organkach praktycznie cały czas 10tki.
Od 4. tury zaczyna się jebać, bo klopy zaczynają tłuc, kusznikom jakby się cel poprawił a Łukasz dzielnie pruje od boku.
Cosi mu tak społowiłem, chyba 10 warków. W ostatniej turze z mojego kloca 30 warków pozostał sam BSB na jednej ranie, a Longami zrobiłem w tył zwrot i dopchnięty z kowadła dopadłem Longów Lukasza, a mój dzielny Thane ich społowił. ;D

2. Cahir - Krystian Lewandowski (3-17)
Grając przeciwko Imp myślałem, że pójdzie łatwo...
Do 3. tury wszystko ok - Thundzi naparzają do Altara (czy jakoś tak) i Tanka, który jest daleko. Cannony wspomagają, a organy robią sieczkę z kuszników. Moje longi, popchnięte z kowadła dopadły Knightów, którzy robiąc flee dali mi szansę na wejście nimi w deployment przeciwnika. Zrobili z knightów marmoladę. W międzyczasie Tank sobie jechał i w końcu ku*wa dojechał... Zjadł 20 thundów, cannona i Kowadło, za nim podążył Altar i zarypał mi Hamków i organy. To co zostało to - cannon i 29 Warków z BSB, którzy byli jako support.

3. Cahir -Josiph (2-18)
Jak dostałem HE to bardzo się ucieszyłem. ^^
Po ustaleniu z przeciwnikiem co i jak w B&G rozpoczelismy - skitrałem za zamkiem kowajdło i oddział Warków wraz z BSBkiem, za murkiem 29 Longów z Generałem. Na bój posłałem jedynie Hamków, organy, 2 cannony i Thundów. Josiph strzelał w to co chciałem - czyli w Thundów bez sztandaru, troche w Hamków i w maszyny (siła 3 vs krasnoludzka machina z tafem 7 ;D). Podążyłem Hamkami na spotkanie fastów od 1. tury, doszarżowałem do nich z kowajdła w drugiej. W trzeciej już ich nie było - zrobiłem szarże na jakichś włoczników ze sztandarem, którzy po turze nie zdali paniki i uciekli (dokończyłem ich organami). Zająłem się Swordmenami i oni rozwalili mi Hamków i 1 sztandar. Jakimś dziwnym zrządzeniem losu drugie fasty wbiły mi się w jeden z cannonów, lecz wraża załoga zanim padła (trzyamali się 3 tury) zabiła 3 modele.
Tymczasem na mojej prawej flance skradał się cały czas oddział Lionsów, spowalniany przeze mnie na wszystkie możliwe sposoby. Wyszedłem mu na spotkanie moimi warkami (jak już było wiadome, że jednak dojdą), zostałem skasowany, liderka na dwóch 6 i w tył zwrot - dwa sztandary out (BSB i oddziału), podczas ucieczki trafiłem na kowadło, na któym nie mogłem się zatrzymać i oddział sobie uciekł za stół. Josiph jeszcze dokończył działo, zaszarżował na kowadło, to samo zrobił Lionsami. I stoczyliśmy jedną turę combatu gdy okazało się, że mam tylko 3 sztandary (1 na Longach i 2 za generała) i był koniec. Ugrałem na nim tylko 2 szmaty...

_________________
ReyQ napisał(a):
Barnakiemu modele maluje mama:P


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: 2010-11-21, No Blood No Glory, Zgierz, 2500p.
PostNapisane: 24 lis 2010, o 01:24 
V-ce Hobbysta roku 2012
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 23 maja 2010, o 01:01
Posty: 5061
Systemy: Neuroshima Tactics, Infinity
Dla mnie był to pierwszy turniej jaki grałem. Piękna rzecz, są ludzie, gotowe stoły, miejscówka i rozpisane armie - nie jak w grach koleżeńskich gdzie wszystko na kolanie w ostatniej chwili jest robione. Wielki plus dla ludzi którzy przyłożyli rękę aby ten turniej zorganizować :)

Podszedłem sobie lajtowo do turnieju, po miejscu w rankingu widać jak bardzo, ale wyniosłem stamtąd przekonanie o dobrze spędzonym dniu.

Czekam na więcej takich inicjatyw, na Mackach z racji dwudniowości turnieju nie będę mógł być, chyba że można pojawić się np tylko w niedzielę. Jak trzeba będzie, to przyjmę też zlecone zadania pomocy w organizacji, aby nie sępić tylko.

Jedyny istotny minus na całym spotkaniu to stan armii mojego trzeciego przeciwnika. Miały być dopuszczone proxy tych samych rozmiarów, a były same podstawki i niemalowane proxy. Elfów było tam niewiele. Nie zmienia to jednak wrażenia z bitwy, bo był to zwierzoludzki majstersztyk, aby totalnie nie wiedząc o co chodzi w blood & glory (miałem 3 sztandary w całej armii, a elfy 8 ) utrzymać się tak długo i jeszcze ugryźć Przemkowi 2 jego sztandary. Drugi sztandar straciłem na 10 min przed 18tą, a mogło być naprawdę dobrze.

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: 2010-11-21, No Blood No Glory, Zgierz, 2500p.
PostNapisane: 24 lis 2010, o 15:41 
Syn marnotrawny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 28 sie 2006, o 11:32
Posty: 1371
Lokalizacja: XIII Kohorta
Systemy: WFB, FOW
Poznam także: cycatą krótkowłosą brunetkę
Dziękuję wszystkim za miłe słowa :).
W przyszłym roku spróbujemy może częściej organizować turnieje, bo jak się okazało brak aktywności łódzkich graczy ładnie rekompensuje Wawa i Włocławek :D
Dziś zgłoszę wyniki do ligi.

_________________
Obrazek Obrazek
Nowe Lizaki: 107/30/89 | Demoniszcza: 16/0/11 | 101st Abn Div: 4/1/8


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: 2010-11-21, No Blood No Glory, Zgierz, 2500p.
PostNapisane: 24 lis 2010, o 15:57 
Mistrz Polski Flames of War 2015
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 25 mar 2005, o 23:41
Posty: 3370
Lokalizacja: z misiowej norki !
Systemy: FoW, Epic
Zembol napisał(a):
Dziękuję wszystkim za miłe słowa :).
W przyszłym roku spróbujemy może częściej organizować turnieje, bo jak się okazało brak aktywności łódzkich graczy ładnie rekompensuje Wawa i Włocławek :D
Dziś zgłoszę wyniki do ligi.


Nie nastawiaj negatywnie swojego powerbase :P Graczy łódzkich, jak na nasze warunki było BARDZO dużo! :)

_________________
https://www.facebook.com/sexysixes

https://sexysixes.blogspot.com/


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: 2010-11-21, No Blood No Glory, Zgierz, 2500p.
PostNapisane: 24 lis 2010, o 18:02 
Kałamarnica
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 lip 2010, o 19:18
Posty: 865
Lokalizacja: Łódź
Systemy: Warhammer Fantasy
... którzy i tak głównie walczyli między sobą ;]

_________________
ReyQ napisał(a):
Barnakiemu modele maluje mama:P


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Napisz wątekOdpowiedz Strona 5 z 5   [ Posty: 89 ]
Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
cron


Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
610nm Style by Daniel St. Jules of Gamexe.net

Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL